Menu

zdobywać szczyty

...

Po co to robię?

aleksaandria

Co w życiu daje mi największe szczęście? Wszystko dobre co mnie otacza. Miłość, taniec, rodzina, marzenia.. Jednak jak będzie kiedyś? Co będę robić, jak żyć, czy się zmienię? Nie chcę się zmieniać, chce zostać sobą - zawsze. Marzenia są czymś cudownym, mam ich na prawdę mnóstwo, nawet sobie nie wyobrażacie jak wiele ich jest i jak barwne potrafią być. Jedno z nich, to żyć z moim mężczyzną, moim wybrankiem życia. Mieć dom.. no dobra, chociaż mieszkanie, może być malutkie. Wyremontujemy je sami, po swojemu. Będzie rozjaśnione poprzez ogromne okna, będzie w nim kuchnia, a w niej lada, o tak, taka lada, na której będziemy mogli robić sobie śniadania albo się kochać. I znajdzie się łazienka, gorące kąpiele, które tak kochamy. Wydurniamy się wtedy tak, że myślę sobie, że nie ma na świecie takich dziwaków jak my. Chcę salon i kominek, przy którym będę siedziała opatulona kocem w zimne wieczory, z kubkiem kawy czekając na Ciebie, nim wrócisz z pracy i tak czule pocałujesz mnie w czoło, a w ręku będziesz trzymał czekoladę dla mnie. Będzie salon, w którym będzie miejsca tyle, żebym mogła się zaspokoić w tańcu i zapaść w trans. Będzie ogromne w nim lustro, gdzie będę korygowała swoje błędy. Znajdzie się miejsce dla moich papug, które nie dają mi spokojnie czytać, pisać czy chociażby oglądać telewizji. Będą fruwały swobodnie gdzie tylko chcą, w końcu taka ich natura. Chcę przeżywać Wigilię. Będę na nią czekać cały rok. Przygotuję kolację tak cudowną.. taką, którą widujecie tylko na filmach. Mój kochany będzie ubierał choinkę i będzie mnie brał na "barana", żebym mogła przywiesić ostatnią gwiazdkę na sam jej czubek, a potem rzuci mnie na łóżko, będzie tulił i opowiadał jak bardzo jesteśmy szczęśliwi. Kiedyś, kiedyś nasze malusieńkie i najpiękniejsze maluszki będą biegały wszędzie niosąc radość, tłukąc bombki i rzucając się jedzeniem, a ja będę siedziała w jakimś ukryciu i łzy będą spływać z moich polików ze wzruszenia. W naszym mieszkaniu będę mogła przebywać całymi dniami i nikt mi nie powie, że nic nie robie, i że mam posprzątać i nadal nie będę mogła się nacieszyć, że jesteśmy tu sami - my - którzy rozumiemy się najlepiej i nie potrzebujemy żadnych osób trzecich, w zupełności jesteśmy wzajemnie samowystarczalni. Cudownie jest nawet kłócić się z Tobą. Potrafimy się znienawidzić... na kilka minut. Zrobię wszystko, żeby moje życie tak właśnie wyglądało. 

Komentarze (1)

Dodaj komentarz

© zdobywać szczyty
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci